niedziela, 23 października 2011

Aż nagle..

"Pamiętasz ten moment, kiedy jako dziecko, w wieku koło siedmiu lat, malujesz obrazek i niebo to niebieski pasek u góry kartki? I wtedy przychodzi ten moment rozczarowania, kiedy nauczyciel mówi ci, że tak naprawdę niebo zajmuje cała wolną przestrzeń na rysunku. I to jest ta chwila, kiedy życie zaczyna być coraz bardziej skomplikowane i nieco nudniejsze, ponieważ zamalowywanie kartki na niebiesko jest raczej nużącym zajęciem." - Alan Rickman.

środa, 19 października 2011

"Zakończenie może żbliżać się powoli, ale to nie znaczy, że Cię nie zaskoczy"

Rozstałam się z największą pomyloną wariatką na jaką napotkałam się w swoim życiu. Poznałam ją zaledwie w te wakacje, ale na początku nie potrafiła mnie sobą przekonać. Dopiero dwa dni temu, zaprzyjaźniłyśmy się tak że każdą wolną sekundę właśnie jej poświęcałam.


Nie. Nie ! NIE ! Koniec ?! Tak właśnie. Julie Powell opowiedziała mi już swoją historie i trzeba się pożegnać. Chociaż już i tak spędziłam pare długich godzin w jej życiu to każda książka ma jakeś zakończenie, prawda ? Znacie to uczucie ? Czytacie najprawdopodobniej najciekawszą publikacje, która na początku przyprawia was o pięciosekundowe ziewanie, w środku wciąga jak opętana, a gdy już jesteście przy końcu i wielką, pogrubioną czcionką zbliżacie się ku słowu "Koniec". I chcecie ten moment jak najbardziej oddalić choć z drugiej strony tak bardzo pragniecie dowiedzieć się w końcu o tej "kropce nad i". Opętanie tą książką jest zdumiewające.. "Julie&Julia" autorstwa Julie Powell. Polecam wszystkim maniakom, gotowania oraz tym którzy zaliczają się do społeczności "nagłego podniecenia". Co do gotowania.. zajrzyjcie na blog czekolady, który niesamowicie oddaje smak życia i jak dla mnie.. to taka druga wersja mojej bibli (książki Julie&Julia).

czwartek, 13 października 2011

Out of order.

   I pięknie.. Mój komputer trafił szlag i nie mam dostępu do swoich zdjęć. Miejmy tylko nadzieje , że wszystkie tam zostaną i niedługo będę mogła znów dzielić się z Wami moimi pracami :) Na razie dodaje swoje zdjęcie, także wykonane przeze mnie niestety jedyne jakie znalazłam na zastępczym dysku (dziękuje :p).
  A za oknem już jesień, prawdziwa. Pogoda jak na Irlandię przystało, leniwa. A więc ja postanawiam uczynić to samo z kawą. Miłego wieczoru życzę wszystkim :*