Nie. Nie ! NIE ! Koniec ?! Tak właśnie. Julie Powell opowiedziała mi już swoją historie i trzeba się pożegnać. Chociaż już i tak spędziłam pare długich godzin w jej życiu to każda książka ma jakeś zakończenie, prawda ? Znacie to uczucie ? Czytacie najprawdopodobniej najciekawszą publikacje, która na początku przyprawia was o pięciosekundowe ziewanie, w środku wciąga jak opętana, a gdy już jesteście przy końcu i wielką, pogrubioną czcionką zbliżacie się ku słowu "Koniec". I chcecie ten moment jak najbardziej oddalić choć z drugiej strony tak bardzo pragniecie dowiedzieć się w końcu o tej "kropce nad i". Opętanie tą książką jest zdumiewające.. "Julie&Julia" autorstwa Julie Powell. Polecam wszystkim maniakom, gotowania oraz tym którzy zaliczają się do społeczności "nagłego podniecenia". Co do gotowania.. zajrzyjcie na blog czekolady, który niesamowicie oddaje smak życia i jak dla mnie.. to taka druga wersja mojej bibli (książki Julie&Julia).
środa, 19 października 2011
"Zakończenie może żbliżać się powoli, ale to nie znaczy, że Cię nie zaskoczy"
Rozstałam się z największą pomyloną wariatką na jaką napotkałam się w swoim życiu. Poznałam ją zaledwie w te wakacje, ale na początku nie potrafiła mnie sobą przekonać. Dopiero dwa dni temu, zaprzyjaźniłyśmy się tak że każdą wolną sekundę właśnie jej poświęcałam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Myślę o przeczytaniu :)
OdpowiedzUsuńA blog Aurory uwielbiam podobnie jak Ty ;)
ależ super zdjęcia!! na prawdę :)) i dziękuje za kciuki - mam nadzieję, że się przydadzą :) :*
OdpowiedzUsuń